Globalna sprzedaż środków ochrony roślin w 2025 roku niemal się nie zmieniła w porównaniu z poprzednim rokiem, ale wyniki największych producentów są wyraźnie zróżnicowane. Syngenta i Corteva zwiększyły przychody, Bayer i FMC odnotowały spadki, w przypadku FMC dwucyfrowy.
Bayer szacuje w raporcie rocznym, że światowy rynek nasion i środków ochrony roślin zwiększył się w 2025 roku o około 2% po wyłączeniu wpływu kursów walutowych. Sam segment ochrony roślin pozostał w zasadzie niezmieniony. O wynikach poszczególnych spółek decydowały rynki zbytu, struktura portfela, kursy walut oraz przejęcia i sprzedaż aktywów. Presję cenową wywierali producenci generyków, a popyt wspierała miejscami silna presja agrofagów.

Syngenta Crop Protection zamknęła rok przychodami przekraczającymi 13 mld USD, o 4% wyższymi niż w 2024 roku. W Ameryce Północnej sprzedaż wzrosła o 10%, w Chinach o 8%, a w Europie i w regionie obejmującym Azję (bez Chin), Bliski Wschód i Afrykę po 5%. Słabiej wypadła Ameryka Łacińska: w Brazylii sprzedaż spadła o 1%, a w pozostałych krajach regionu o 3%. Firma tłumaczy to presją cenową ze strony generyków i niekorzystnymi kursami walut.
Przychody Corteva ze środków ochrony roślin wyniosły 7,503 mld USD wobec 7,363 mld USD rok wcześniej, co daje wzrost o 1,9%. Z dokumentów złożonych w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wynika, że na Amerykę Północną przypadło 2,753 mld USD, a na Amerykę Łacińską 2,314 mld USD. Dystans między obu rynkami jest niewielki. W portfolio spółki są herbicydy, insektycydy, fungicydy i preparaty biologiczne.
Bayer sprzedał herbicydy za 5,279 mld EUR, fungicydy za 2,888 mld EUR i insektycydy za 1,369 mld EUR. Razem daje to około 9,54 mld EUR, czyli o około 7,3% mniej niż w 2024 roku. Wszystkie trzy grupy produktów zamknęły rok niżej w ujęciu sprawozdawczym, natomiast po wyłączeniu kursów walut odnotowano wyższy popyt na herbicydy inne niż glifosat w Ameryce Łacińskiej i Europie, ale nie zrekompensował on niższych cen i wolumenów na pozostałych rynkach.
Najgłębszy spadek zanotowało FMC. Przychody spółki zmniejszyły się z 4,246 mld USD do 3,467 mld USD, czyli o 18,3%. Złożyły się na to niższe ceny, zmiany w portfelu oraz koszty związane z działalnością w Indiach. Największym rynkiem FMC pozostała Ameryka Łacińska (1,351 mld USD), przed Ameryką Północną (1,102 mld USD).
Stany Zjednoczone i Ameryka Łacińska
Stany Zjednoczone są głównym polem rywalizacji technologicznej. Producenci pracują tam nad substancjami skutecznymi wobec odpornych chwastów, szkodników i chorób, z którymi dotychczasowe preparaty słabo sobie radzą. Innowacje pozwalają też bronić marż przed tańszymi odpowiednikami. Syngenta poinformowała, że technologia PLINAZOLIN uzyskała w 2025 roku zgodę amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), z zastrzeżeniem zezwoleń na poziomie stanowym. Od rejestracji do sukcesu sprzedaży jest jednak daleko: potrzebne są etykiety konkretnych formulacji, lokalne zezwolenia i zaufanie rolników.
Ameryka Łacińska generuje z kolei ogromny popyt, szczególnie Brazylia, gdzie uprawia się soję, kukurydzę, bawełnę i trzcinę cukrową. Duże rynki środków ochrony roślin mają także Argentyna i Meksyk. Producenci muszą jednak liczyć się tam z podwyższonym ryzykiem kursowym, drogim finansowaniem i silną konkurencją generyków.
Oba regiony łączą się coraz ściślej. Amerykańskie firmy potrzebują zbytu poza własnym krajem, a latynoamerykańscy dystrybutorzy kupują substancje czynne, formulacje i technologie w Stanach Zjednoczonych, Europie, Chinach i Indiach. Zmiana kosztów produkcji w Chinach albo przepisów rejestracyjnych szybko przekłada się więc na zakupy w obu Amerykach. Niska cena nie gwarantuje rolnikowi lepszego wyniku, bo o opłacalności decydują też skuteczność preparatu, jakość formulacji, strategia przeciwdziałania odporności, doradztwo i zgodność z przepisami.
Preparaty biologiczne
Syngenta podała, że sprzedaż jej produktów biologicznych uzyskała w 2025 roku dwucyfrowy wzrost. Firma uruchomiła nowy zakład w Karolinie Południowej, który wspomaga fabryki w Brazylii, Włoszech, Indiach i Norwegii. Preparaty biologiczne uzupełniają dziś rynek pestycydów chemicznych, ale ich nie zastępują. W programach integrowanej ochrony i unikania odporności agrofagów potrzeba bowiem kilku narzędzi naraz.
Czynniki rozwoju
Pestycydy generyczne nadal będą wywierać presję na obniżkę cen, a dodatkowych przychodów należy szukać w nowych substancjach czynnych i produktach biologicznych. Dla rolników najważniejsze jest, czy większa konkurencja przyniesie tańsze preparaty bez hamowania innowacji. O pozycji producentów będą decydować tempo wprowadzania nowości, sprawność produkcji, znajomość rynków lokalnych i stabilne kanały dystrybucji, a w mniejszym stopniu sama skala firmy.
Źródło: „Global Crop Protection Leaders Face a Market Shake-Up as Asian Rivals Gain Ground”, Daniel Whitmore, 22 października 2026.